Rok 2015 okazał się dla mnie przełomowy.
Spotkało mnie wtedy dużo złych i radosnych wydarzeń.
Jednym z takich radosnych była decyzja o adopcji Lili.

Wydaję mi się, że te złe też wyszły mi na dobre. Brzmi to absurdalnie, wiem, ale one dużo mnie nauczyły.
W roku 2015 musiałam pożegnać się z wieloma osobami, mówię tu oczywiście o śmierci. Niestety tak jest, że jedni umierają, aby inni mogli żyć. Inaczej świat byłby przeludniony. Taka jest kolej rzeczy .

Miałam także przeprowadzoną operację, bardzo się tego bałam, ale myślę, że to dało mi więcej pewności siebie i samozaparcia.
Dobra może przejdźmy do tych szczęśliwych wydarzeń skupimy się tu na konkretnie jednym...
Jak możecie się domyślić adopcji Lili ♥
Mój blog rozpoczął swe istnienie od postów typowo "pomocniczych", którymi przesyciła sobie głowę zanim zaadoptowałam Lili.
Pojawiły się posty o :
-wyprawce dla kota
-skąd wziąć kota
-jak chłodzić kota
-co zrobić z kotem w wakacje
-i jeszcze kilka innych
Między innymi :
-pierwszy spacer
-problemy Lili z łapką
-zapoznanie Lili z Lolą
Życzymy,aby dla Was rok 2016 okazał się jak najwspanialszy i najowocniejszy. Nie będę się już powtarzała, bo były życzenia związane ze świętami.
Więc tylko życzę Wam wszystkiego najlepszego ♥

*zdjęcia, które barwią dzisiejszy post pochodzą z różnego miejsca i czasu(prawdopodobnie były już wcześniej umieszane na blogu)
Pozdrawiamy,
Paulina & Lili
Paulina & Lili